Kącik literacki‎ > ‎

Barwne opowiadania

opublikowane: 16 paź 2014, 10:47 przez SP 4 Lubań

Witam ciepło w jesienne popołudnie, prezentuję dziś trzy  ciekawe prace szóstoklasistów, zredagowane podczas pierwszego sprawdzianu z j. polskiego w tym roku szkolnym. Uczniowie kl. 6a mieli udowodnić ,  że potrafią napisać barwne opowiadanie, niektórym się udałoJ

                                                       

                                                                               Polecam- Beata Baczyńska - Smyczek 

                                       

       „Jesienny piknik”

 

           Wczoraj z rodzicami wybrałam się na piknik. Zapakowaliśmy kosz, zabraliśmy koc i ruszyliśmy w drogę rowerami. Jechaliśmy przez złociste pola i zielone lasy..

-Już niedługo- zapewniła mnie mama.

 Po tych słowach zobaczyłam małą polanę z mnóstwem kolorowych kwiatów. Obok niej przepływała mała rzeczka, z której można było usłyszeć rechot żab. Odstawiliśmy rowery i zabraliśmy się do rozpakowania rzeczy.

            Rozłożyliśmy mój ulubiony koc i zaczęliśmy częstować się kanapkami z koszyka. Jedzenie było pyszne. Następnie przyszedł czas na zabawy. Mama i ja robiłyśmy wianki, a tata przyglądał się przyrodzie.

-Patrzcie- cicho powiedział tata, -tam jest wiewiórka.

-O rety- powiedziałam trochę głośniej, co spłoszyło rudego, leśnego mieszkańca.

                 Po długiej zabawie poczuliśmy się zmęczeni.

-To czas, by wracać do domu”- powiedziała mama.

-Dobrze, tylko muszę po sobie posprzątać- odpowiedziałam.

     Późnym popołudniem wróciliśmy do domu. Ten dzień był niezapomniany. Mam nadzieję, że za tydzień też pojadę z rodzicami na wycieczkę.

 

                                                                                        Karolina Kabata kl. 6a

 

 

„Leśna przygoda”


Wczoraj poszłam na spacer z moim psem. Była cudowna pogoda. Słonko grzało, niebo błękitne, ptaki śpiewały, a drzewa szumiały. Ubrałam swój ulubiony sweter w biało - granatowe pasy. Kiedy weszłam do lasu... Brak mi słów, czułam się fantastycznie słuchając płynącego strumyka, wdychając świeże powietrze i patrząc, jak mój pies biega między drzewami.
    Postanowiłam, że wejdę głębiej do lasu i wtedy usłyszałam jakieś śmiechy i słowa nieznanej mi piosenki. Nesti zaczęła szczekać. Wystraszyła się tak samo, jak ja, bo wcale nie było  nikogo widać w pobliżu. Zobaczyłam maleńkie muchomorki, a koło nich przy stoliczku, też bardzo malutkim, na pomalowanych białym kolorem krzesełkach siedziały małe elfy, które jadły  maciupeńki czekoladowy tort. Ujrzały mnie i przyjaźnie powitały. Jeden miał  na sobie zieloną marynarkę i szare spodnie, drugi  czerwoną kamizelkę oraz czarne spodnie, a następna postać siedziała w białej, koronkowej sukience i skarpetach  w czerwono-zielone paski. Bardzo się wystraszyłam.
    Zaprosiły mnie do siebie, powiedziały, że naleją mi pysznej poziomkowej herbatki oraz ukroją tortu, ponieważ Tutek ma urodziny. Złożyłam małemu rudemu elfkowi życzenia, zjadłam ciasto  i poszłam wciąż zszokowana do domu.

Szkoda, że był tylko niesamowity sen.
                                                                                                                                                               Hanna Ruścińska, kl. 6a


                                     „Polowanie”


Pewnego razu wybrałem się do lasu na polowanie.

Kiedy byłem już w lesie ,zaczaiłem się przy często uczęszczanej przez zwierzęta dróżce, prowadzącej z pola kukurydzy do lasu.

Nagle usłyszałem szelest w lesie, wycelowałem i gdybym nie usłyszał „Nie strzelaj”, to bym trafił mojego sąsiada. Okazało się, że wybrał się na grzyby. Podszedłem do niego i zaczęliśmy rozmawiać, zaczęliśmy iść w stronę naszych domów, gdy nagle zza wielkiego drzewa wyłonił się ważący sto kilogramów dzik.

Oczywiście zapomniałem załadować broń, więc zaczęliśmy uciekać przed siebie. Biegliśmy tak przez rowy, knieje i wysokie trawy, dopóki nie dobiegliśmy do naszych  domostw. Okazało się, że zamiast z dzikiem wróciłem do domu  z całą gromadą  kleszczy na plecach.

 

                                                                         Maciej Szachowicz kl. 6a

Comments