Kącik literacki‎ > ‎

Wiosna 2013

opublikowane: 2 kwi 2013, 10:44 przez SP 4 Lubań

           Dziś mija szósty dzień astronomicznej wiosny, a w polu wiatr za pan brat ze śniegiem  hula,  w ogrodzie biało…

            Dobrze ,że do serc   naszych uczniów  zapukała cichutko wiosna ubrana w wielkanocne szaty , a działania które miały miejsce  kilka dni temu w murach naszej szkoły,  z pewnością  ją   przybliżyły…  pozwoliły  poczuć jej zapachy…

           Poczytajcie jak o tych wydarzeniach napisały  nasze uczennice: Nikola Sierczyńska z kl. VIa, Kornelia Mazur z kl. VIa oraz Kornelia Minkiewicz z kl. VIc,

  Polecam - Beata Baczyńska- Smyczek

 

 

„WIOSNA JUŻ TU JEST”

 

Już 21 marca wiosna kolejny raz powróciła,

bardzo dumna z siebie była.

Choć w tym roku kwieciste wejście jej nie wyszło,

bo zimne wietrzysko przyszło.

Niestety wcale jej się to nie udało,

a jakby tego było mało,

śnieg znowu za oknami krew w żyłach mrozi,

palcem grozi...

lecz wiosna broń szykuje,

czasu nie marnuje.

Tu listek, tu kwiatuszek,

aż z nogi spadł mi kapciuszek.

 

Dzieci w szkole, a wiosna na wagarach,

cały ciężar zimna pozostawiła na naszych barach.

Ale w naszej szkole dużo wiosennych barw się znajduje,

każde szkolne serce ciepłem podtrzymuje.

Uczniowie tego dnia lekcje prowadzili,

więc nauczyciele się z nimi nie nudzili.

Warto wspomnieć, że dumni byli...

Ta akcja uchyliła rąbka tajemnicy na temat nauczania,

dobrego wychowania

i do końca lekcji dzielnego wytrwania!

 

Nikola Sierczyńska

Kornelia Mazur

 

  

25.03.2013

 Drogi Pamiętniku!

             Dzisiaj był cudowny dzień! Ach! Te zapachy, piękny stół, jajka wielkanocne... Przepraszam, że zaczęłam mówić hasłami. To przez ten zachwyt i uczucie, które we mnie buzuje niczym wulkan. Pewnie się dziwisz, czemu jestem taka rozweselona?! Jeśli masz chwilkę to z chęcią Ci opowiem. A  więc zaczynam...

            Już od paru dni zauważyłam na półkach sklepowych coraz więcej artykułów związanych  z Wielkanocą. Wszędzie tłoczno, a co gorsza, każdy regał pełny odcieni żółci lub zieleni. Można dostać zawrotu głowy. No, ale na to się nic nie poradzi, prawda? Jedyna rada, to nie chodzić do sklepów, tylko mało kto to potrafi ja niestety nie posiadłam tej umiejętności.

            Ojej! Znowu odeszłam od tematu. Przepraszam... Powodem mej radości były zorganizowane dzisiaj , tj. 25.03.13r.  w mojej szkole warsztaty wielkanocne pod bacznym i nieco krytycznym okiem opiekunek. Wraz z kolegami i koleżankami z różnych klas piekłam i dekorowałam babeczki.  Druga grupa wykonywała kanapki świąteczne oraz potrawy z jaj. Mniam... Na samą myśl o świeżej sałacie, czy pomidorku ślinka mi cieknie. Tak, tak, śmiej się! He-he, pewnie nadal myślami jesteś przy jajkach? Dobrze, dobrze....już kontynuuję. Stół   zdobiły ślicznie ułożone serwetki, potrawy wiosenne, zwierzątka wykonane z warzyw i oczywiście, aby było słodko, gorące babeczki. Jestem bardzo zadowolona z przebiegu warsztatów, zresztą podobnie jak pozostali. Obiecasz mi, że nikomu nie powiesz? Jeśli tak, to posłuchaj... Przez przypadek, mimo chodem, udało mi się usłyszeć parę rozmów. Dzięki temu dowiedziałam się co inni sądzą o tego typu warsztatach. Podzielam ich ogólne, acz  niezwykle trafne określenie - „ było bosko!”.

            Podsumowaniem warsztatów była degustacja. Razem podeszliśmy do stołów powoli i z wyczuciem. No dobrze! To żart!. Niczym wypuszczeni z klatek pognaliśmy ku stołom, będących punktem obserwacji i podziwu od kilku dłuższych minut. Mimo, iż działo się to w pośpiechu – zachowaliśmy zasady kultury... Ten dzień pozwolił nam poczuć namiastkę świąt.

 

Do zobaczenia  wkrótce!

Nikola Sierczyńska

 

 

 

 27.03.2013 

      Drogi Pamiętniku!

     Już prawie Wielkanoc! Bardzo się cieszę, a Ty? Pewnie też. Widzę to po Twoich oczach! Nie, nie udawaj, że Cię to nie wzrusza. Już za długo Cię znam, aby nie wiedzieć kiedy się cieszysz . ;)

    Według mnie  prawie każdego w prawdziwy świąteczny nastrój  wprawiają ozdoby i cała otoczka świąt. W szkole, do której uczęszczam, już od kilku dni czuło się klimat Świąt Wielkanocnych. We wnęce, na pierwszym piętrze znajduje się wystawa. Moją uwagę szczególnie zwróciły kolorowe jajka wykonane w różny sposób, za pomocą bibuły, materiałów lub po prostu cekinów. Oprócz tego udało mi się zauważyć portrety zajączków. Uwierz mi, były cudne! Ach! Prawie zapomniałam Ci o czymś śmiesznym powiedzieć.  Na stole stało – tak, tak stało - ponieważ w niewyjaśnionych okolicznościach, znanych tylko uczniom, szybko zniknęło, ciasto!. Sądząc po okruszkach, jakich było kilka na talerzu  i po ich kolorze, można powiedzieć, że  czekoladowe... To byłoby najbardziej prawdopodobne, że  było  z domieszką czekolady,  tempo w jakim zniknęło utwierdza mnie w przekonaniu, że uczniom smakowało. Moi koledzy i koleżanki są amatorami czekolady w każdej postaci. Stąd moje przypuszczenia....

     Na wystawie dominowały odcienie zieleni i żółci, a także czerwieni.... hm.... Czy Ty mnie słuchasz? Widzę, że o czymś myślisz.. Nie wiem jedynie o czym... hm..... Już wiem!!! Oświeciło mnie, ale to może przez to światło, które od godziny świeci mi w oczy... Jeżeli się nie mylę, nadal myślami krążysz wokół ciasta. Zgadłam? Tak? Nie? Skoro nic nie mówisz to na pewno zgadłam! Jeśli już zakończyłeś snucie i planowanie wspólnych chwil z ciastem, sam na sam, to pozwól, że  będę    kontynuować. Hi-hi, to taki mój mały żarcik... Posłuchaj dalej...  O ile się nie mylę, to na tym stole były też kurczaczki i inne ozdoby. Ciężko mi to opisać, bo jeżeli chcesz tak na sto procent poczuć magię świąt, musiałbyś przekonać się na własne oczy o uroku tej wystawy wielkanocnej.. Wybacz, ale nie znajduję odpowiednich określeń, ani słów, które ukazałyby w pełni jej piękno. Mam wspaniały pomysł! W środę razem pójdziemy ją obejrzeć. Co Ty na to? Mnie się ta koncepcja bardzo podoba. Jestem ciekawa, czy wyobrażasz sobie tę wystawę podobnie do tego, jak wygląda w rzeczywistości. Z chęcią to sprawdzę.

    Tak, tak, wiem, że na życzenia z okazji Wielkanocy jeszcze troszkę za wcześnie, ale kulturalnym można być zawsze... Oj, tym razem nagnę trochę zasady i złożę Ci teraz te życzenia. A więc, WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!!

 Nikola Sierczyńska

 

 

 

Wielkanoc

W te Wielkanocne Święta

Nasza mama jak zwykle jest uśmiechnięta.

Zajmuje się wielkanocnymi potrawami,

żurkiem, mazurkiem, a to świątecznymi babeczkami.

Byśmy przy stole w niedzielny poranek zasiedli

i wszystko ze smakiem zjedli.

 

Za to dzieciaki małe

lubią stukać się jajem.

Lubią też malować pisanki

i od zajączka szukać niespodzianki.

Idą w Wielką Sobotę do kościoła na święcenie pisanek,

bo nie można byłoby zjeść niedzielnego śniadania bez barwnych jajek,

więc wszystkim Wam życzę świąt spędzania spokojnego,

żeby te święta były przepełnione ciepłem grona rodzinnego.

Kornelia Minkiewicz kl. VIc

Comments