Kronika 2015/16‎ > ‎

„Czwórka na piątkę!”

opublikowane: 10 gru 2015, 13:16 przez SP 4 Lubań   [ zaktualizowane 12 gru 2015, 10:40 ]
Szkoła Podstawowa nr 4 z Lubania zajęła 3. miejsce w Ogólnopolskim Konkursie „Jestem smart!” Pokonała ponad 100 szkół z całej Polski!

Wszystko to za sprawą TIK,  które na stałe zagościły w tej podstawówce. Nowe technologie wykorzystuje się tam, by usprawniać i uatrakcyjniać proces edukacyjny. To właśnie organizacja Dnia z technologią sprawiła, że szkoła wzbogaciła się o kolejną pomoc dydaktyczną- wysokiej klasy projektor. Nagroda została wręczona przedstawicielkom szkoły podczas V Ogólnopolskiego Zlotu Innowacyjnych Nauczycieli i Dyrektorów w Ustroniu. Grono tej szkoły jest innowacyjne nie od dziś, we wrześniu tego roku otworzono 2 klasy z innowacją: kl. I b  z innowacją matematyczną oraz IV b z innowacją matematyczno-przyrodniczą. Wiedza i umiejętności zdobywane przez nauczycieli podczas licznych szkoleń, konferencji, także wirtualnych, pozwalają udowadniać, że nauka może być przyjemnością! Odebranie nagrody łączyło się z udziałem w konferencji z zakresu wykorzystania IT w edukacji. Wiedza zdobyta podczas szkolenia już procentuje, choćby podczas omawiania lektur. Zajęcia w SP4 w Lubaniu udowadniają, że można się świetnie bawić, tworząc gry czy obrazkowe notatki!

Autor: Monika Boniarczyk



Poniżej opis Dnia z technologią i film, które przyniosły nam zwycięstwo:

To ja, szkolna kamera, czasem wyjmują mnie z szuflady i włączają, by moim okiem utrwalić szkolne imprezy, lekcje, prezentacje, ale takiego wzięcia jak dzisiaj tj. 20 października 2015 roku jeszcze nie miałam. Zacznę może od początku.

Jako, że należę razem z laptopami, rzutnikami, tablicami interaktywnymi do celebryckiej sfery gadżetów, to nauczyciele postanowili wykorzystać nasze możliwości do uatrakcyjnienia i podniesienia efektywności procesu nauczania. Aby być jeszcze bardziej cool zdecydowali się zastosować model BYOD (z ang. Bring Your Own  Device, czyli Przynieś Swoje Własne Urządzenie).

Jak to zwykle belfrzy, najpierw się dobrze przygotowali i wiedzieli na co mogą liczyć. Opracowali   ankietę , w której zapytali uczniów o dostęp do komputerów i internetu w domu, o wykorzystanie TIK w nauce i możliwość przyniesienia smartfonów lub tabletów do szkoły. Okazało się, że 99% uczniów klas IV-VI ma w domu komputer stacjonarny lub laptop, 93% posiada dostęp do internetu, a 20% wykorzystuje je do nauki (kolejne 60% czyni tak „czasami”). Belfrzy usiedli i zamyślili się głęboko: Dlaczego tak jest? Czy uczniowie wolą tradycyjne sposoby uczenia się? Nie wiedzą, jak wykorzystać komputery? Rodzice nie pozwalają? Może w ogóle się nie uczą? To są naprawdę ludzie z innej planety! Mogli mnie zapytać, to bym im powiedziała, że przecież telefonem robi się selfie, a komputer i tablet służą do gier;) Pocieszające okazało się, że 80% uczniów może przynieść do szkoły smartfon, a jedna trzecia tablet, jeśli  byłby potrzebny na lekcji. Nie do wiary? Sprawdźcie sami: (https://drive.google.com/file/d/0B_znyKRJ0EQ6cjltMk9hVTFJbVE/view?usp=sharing)

I tu przechodzimy do sedna sprawy, czyli mojej ciężkiej pracy. Miałam okazję zwiedzić niemal wszystkie gabinety, korytarze, a nawet szkolne boiska filmując różnorakie zajęcia …

Na pierwszy ogień poszedł trening z zakresu edukacji matematycznej. Uczniowie klasy II f wraz z panią Aleksandrą Szarłan wykorzystując smartfony i tablety dokonywali  obliczeń kalendarzowych. Oni wiedzą jak się z nami obchodzić, co zostało utrwalone moim okiem. Wykorzystując moich ziomków kształtowali umiejętności takie jak: poprawne zapisywanie dat, odczytywanie informacji z kalendarza i wykonywanie obliczeń kalendarzowych w sytuacjach życiowych.  Chętnie zostałabym u nich dłużej, ale trzeba było lecieć obejrzeć następnych.

Tak trafiłam do uczniów klasy II d, którzy pod opieką pani Wioletty Bućko uczyli się o kukułce,  jej charakterystycznych cechach i zwyczajach życia, gromadzili informacje przygotowujące do opisu ptaka. Rozwiązali wykreślankę, bawili się w skojarzenia, obejrzeli prezentacje multimedialne przygotowane przez uczennice, zagrali na flecie głos kukułki, zaśpiewali piosenkę „Las”, tworzyli krótkie zdania opisujące wygląd, występowanie, odżywianie i rozmnażanie poznanego ptaka, układali z rozsypanki wyrazowej ciekawostki o kukułce, a na koniec rozwiązali mini puss w oparciu kartę  pracy o kukułce.  A co najgorsze, kręcili filmiki telefonami, robili mi konkurencję! Najlepszy ich zdaniem  został umieszczony na YouTube (https://www.youtube.com/watch?v=Q5blol90KF0).  Bez żalu pożegnałam się  z nimi, ja i tak robię wszystko lepiej!

Uczniów klasy III a znalazłam w bibliotece, gdzie wraz z wychowawczynią Danutą Trojanowską i bibliotekarką Małgorzatą Winiarską poznawali różne słowniki i encyklopedie, w tym multimedialne, uczyli się wyszukiwać potrzebne hasła, poznali budowę i zasady korzystania ze słowników i encyklopedii.

Z biblioteki pędem pobiegłam do Pani Joanny Szkudlarek, która  z klasą II b wykorzystała internet do obejrzenia filmu  pt. "Z wizytą u Państwa Styperków". Film mówił o warsztacie artysty rzeźbiarza. Pan Styperek przedstawiał kolejne etapy powstawania rzeźby, a także pokazał, jakich narzędzi używa rzeźbiarz. Następnie nauczycielka wykorzystała z zasobów Scholaris zabawę ruchową "Rzeźbiarz Walery", dzieciaki uciekały mi z kadru, jak tak można! Widocznie nie zależy im na karierze aktorskiej. Na szczęście na koniec znów wszyscy znaleźli się w moim kadrze podczas ćwiczeń interaktywnych - łączenia w pary wytworów sztuk plastycznych z odpowiednią nazwą artysty.

 W następnej klasie zaczęłam kręcić film przyrodniczy. Tam połowa uczniów klasy II c przyniosła na lekcje tablety. Pod kierunkiem pani Doroty Głuszek uczyli się korzystać  z wyszukiwarki, w grupach znajdowali mapę pogody Europy, 6 europejskich stolic. Odczytywali temperaturę we wskazanych miastach, szukali najcieplejszej i najzimniejszej stolicy oraz obliczali różnice temperatur między wybranymi miastami. Uczniowie, którzy mieli telefony, sprawdzali obliczenia na kalkulatorze. Pracowali cicho i zgodnie, czyżby moja obecność ich krępowała?

Szybko więc ulotniłam się i zajrzałam na lekcję polskiego do uczniów klasy VI a, oni to wiedzą jak się pięknie ustawić do kamery, zapozować, by pokazać wszystkie swoje atuty. Co dziwne, nie robili sobie oni selfie, tylko wyszukiwali informacje dotyczące Marka Kamińskiego. Zanim przystąpili do pracy, przypomnieli czym jest wiarygodne źródło informacji. Podczas omawiania i odczytywania poszczególnych wiadomości zauważyłam moim czułym okiem, że bardzo niewiele osób  potrafiło wybrać z całej masy faktów, te które są kluczowe, np. wiele dzieci przepisało z Internetu  osiągnięcie p. Kamińskiego, którym było zdobycie obydwu biegunów Ziemi w ciągu jednego roku, ale tylko jedna osoba podała datę, kiedy to się stało. Tę część zajęć uczniowie podsumowali stwierdzeniem, że znalezienie konkretnej informacji wcale nie jest takie łatwe, jakby się wydawało. Pozostałam dłużej w tym samym gabinecie i odwiedzili nas uczniowie klasy V b, którzy pod moim czujnym okiem odczytali fragment „Pana Tadeusza” A. Mickiewicza dotyczący grzybobrania, wykorzystali smartfony i tablety, by przyjrzeć się zdjęciom grzybów opisanych w wierszu oraz dowiedzieć się pod jakimi innymi nazwami są one znane w Polsce. A ile frajdy  im to sprawiło, tylko ja to wiem! Następnie korzystając także ze swoich ukochanych smartfonów przypomnieli sobie, jak powinien być zbudowany przepis kulinarny i tworzyli własne potrawy z wykorzystaniem grzybów wymienionych w wierszu. Zrobiło się smakowicie.

Kolejne lekcje  matematyki  były bardzo efektowne, co uchwyciło moje wprawne oko, a mianowicie w klasie IV a uczniowie poznali oś liczbową, uczyli się zaznaczać punkty o danych współrzędnych, odczytywać współrzędne zaznaczonego punktu, dobierać odpowiednią jednostkę, aby zaznaczyć dane punkty na osi. Na podsumowanie lekcji- istny fajerwerk, sytuacja bardzo medialna- dzieciaki rozwiązywały quiz przygotowany w aplikacji Kahoot. Pytania były wyświetlane na tablicy interaktywnej, uczniowie udzielali odpowiedzi na smartfonach. Towarzysząca quizowi muzyka i ranking wyświetlany po każdym pytaniu powodował niesamowite emocje – bardzo różne od typowej klasówki. Postanowiłam zostać tam na dłużej, to było warte utrwalenia! Kolejni uczniowie klasy V b analizowali własności prostych i odcinków. Na tablicy interaktywnej obejrzeli dostępną na portalu Scholaris animację o prostych równoległych i prostopadłych. Potem sami wykonywali rysunki na tablicy i w zeszytach. Na koniec sprawdzili swoją wiedzę w quizie przygotowanym przez nauczyciela w aplikacji Kahoot.  Znów niesamowicie reagowali! Obie lekcje przygotowała Elżbieta Soja. Myślę,  mam materiał na Oskara!

Dowiedziałam się, że na godzinie wychowawczej w klasie VI b pojawił się zagorzały cyklista - pan Arkadiusz Posmyk, tato jednej z uczennic. Nie mogłam przepuścić okazji, musiałam zobaczyć te piękne rowery! Pan Arkadiusz opowiedział uczniom o kilku dyscyplinach takich jak kolarstwo szosowe, torowe, górskie, przełajowe, BMX, artystyczne oraz piłce rowerowej, typach rowerów, wyposażeniu  kolarza i swoich osiągnięciach. Dzieci mogły obejrzeć popisy tańca na rowerach czy jazdy figurowej na rowerach na kanale YouTube wykorzystując laptop i telewizor dostępny w sali.  Uczniowie uwiecznili spotkanie fotoreportażem wykonanym za pomocą smartfonów. Cóż, konkurencja nie śpi!

Razem z panią Julianną Matyjewicz i klasa 4b udałam się na szkole podwórko na lekcję przyrody.  Trudno mi było skupić uwagę, bo wokół tyle się działo. Uczniowie  porównywali działanie tradycyjnego kompasu i aplikacji „kompas” w telefonie.  Ich zadaniem było wyznaczenie kierunków geograficznych głównych i pośrednich przy użyciu wybranego przez nich kompasu. Co ciekawe zarówno kompas tradycyjny jak i aplikacja w telefonie znalazła swoich zwolenników wśród uczniów. Jednak bezkonkurencyjnie wygrał tradycyjny kompas, gdyby uczniowie mieli wybrać się na wycieczkę. Wartościową częścią tej lekcji była naprzemienność używania przyrządów do wyznaczania kierunków świata. Niektórzy uczniowie dzięki aplikacji w telefonie, która wyznacza kierunki świata samoistnie, nauczyli się posługiwać tradycyjnym kompasem.

Czas w tym dniu chyba przyśpieszył, zrobiło się późno, ruszyłam więc, by rzucić moim cennym okiem na inne  zajęcia. Na lekcji historii uczeń utrwalał swoją wiedzę przygotowując się do sprawdzianu przy pomocy komputerowej gry edukacyjnej, zbierając złote monety za dobrze udzielone odpowiedzi. Na lekcji religii temat o sylwetce Jana Pawła II urozmaiciły zdjęcia wyświetlane na laptopie, uczennice klasy IV c na lekcji języka niemieckiego z panią Dorotą Brzezowską pracowały w grupach z podanymi czasownikami i znów nagrywały swoją pracę przy pomocy smart fonów. Cóż nie mam wyjścia, muszę zaprzyjaźnić się z konkurencją! W klasie 5b uczniowie wykorzystali tablicę interaktywną do wspólnego wykonania mini-projektu - MEINE SCHULE.

Co prawda nie dane mi było razem z uczniami klas czwartych obejrzeć  spektakl „Dzieci sieci” przygotowany przez Teatr Profilaktyczny Alert, prawo zabrania nagrywania spektakli, ale podejrzałam uczniów, jak rozmawiali wracając z przedstawienia i dowiedziałam się, że spektakl opowiadał o pokoleniu dzisiejszych młodych ludzi, którzy od najmłodszych lat wychowują się w środowisku medialnym. Dzieci miały okazję obejrzeć ciekawą historię, pełną zabawnych i zaskakujących sytuacji. Spektakl „Dzieci sieci” opowiadał  o przyjaźni, radzeniu sobie z przeciwnościami. Przestrzegał też przed nadmierną ufnością w wirtualnym świecie i pokazywał konsekwencje czyhających w nim zagrożeń. Spektakl  nawiązywał do cyberprzemocy i konsekwencji jakie niesie ze sobą podszywanie się pod innych w internecie.

Żegnając dzieci, które poszły na kolejne zajęcia, zauważyłam na boisku grupę uczniów z  panią Ireną Sztabą na świetlicowych zajęciach tematycznych w terenie. Z przyjemnością towarzyszyłam im podczas obserwacji zmian zachodzące w przyrodzie. Poznawały one świat różnymi zmysłami wzroku, słuchu, dotyku- szkoda, że ja mogę tylko za pomocą wzroku i słuchu, tak chciałabym poczuć zapach jesiennych liści. Liczę na kolejnych wynalazców, może moim następcom będzie to już dane? Dzieci robiły zdjęcia i filmowały najpiękniejsze barwy jesieni. Było tak pięknie, że nawet nie byłam już zazdrosna o smartfony! Wykonane przez siebie zdjęcia dzieci wykorzystały podczas wykonywania pracy plastycznej przedstawiającej jesienne drzewo. Piękne i barwne prace plastyczne w kolorach tęczy umieszczone zostały w galerii świetlicy i sfilmowane przeze mnie!

Podczas przerw zauważyłam, że  dużo emocji wywołało wypełnienie ankiety dotyczącej umiejętności komputerowych przygotowanej przez opiekunkę samorządu uczniowskiego Juliannę Matyjewicz. Ankieta została utworzona za pomocą Formularzy Google i rozpowszechniona w całej szkole za pośrednictwem kodów QR.  Tak, belfrzy znów chcieli się czegoś dowiedzieć o swoich uczniach, wciąż im mało! Dowiedzieli się, jak uczniowie oceniają swoje umiejętności w zakresie komputerowego rysowania, redagowania tekstu, tworzenia prezentacji i obrabiania zdjęć. Ankietę wypełniło blisko 100 osób, na ocenę bardzo dobrą: 20% potrafi wykonać skomplikowany rysunek, 40% sformatować tekst, 36% wykonać prezentację, 30% poprawić zdjęcie, 50% narysować tabelę z danymi (https://docs.google.com/forms/d/1nPS9yN2UMoaOpjEwCV1v2yCIzzVbVnQhG7B0V5dpJ3E/viewanalytics). Przy okazji wiele osób po raz pierwszy zeskanowało kod QR i poznało możliwości jego wykorzystania.  

Jak znam nauczycieli, a trochę już ich znam, pewnie znów coś wymyślą, by uatrakcyjnić życie szkolne. A ja nie będę miała nic przeciwko, gdy znów wyciągną mnie z szuflady, bym mogła to wszystko utrwalać!


Comments