Ortograficzki‎ > ‎

Styczniowa opowieść

opublikowane: 17 sty 2013, 08:45 przez SP 4 Lubań

Witajcie, Wasza koleżanka Nikola Sierczyńska z kl. VIa, przygotowała interesującą opowieść, która ułatwi zapamiętanie styczniowych ortograficzków !!!

 Polecam Beata Baczyńska – Smyczek

 

 

„Zenek”

 

Pewien odważny pasażer o imieniu Zenek,

przejeżdżał koło Paryża ,

podziwiał wieżę Eiffla i każdą rzecz-

 -wszystko można by rzec.

Zatrzymał się przy straganie

i takie oto zadał kasjerowi pytanie:

„ W jakiej cenie są te pantofelki?”

Odpowiedź mu dana została taka,

że ostatnia kompletna para została sprzedana.

Pozostał tylko jeden sandałek

i z trapera materiału kawałek!

Zenek zdziwiony  tym co słyszy, bo jedną parę jeszcze widzi,

domyśla się ,że z niego sprzedawca szydzi…

Zawzięcie jednak mówi :

„Przez moje buty mam haluks wielki,

bolą mnie nieubłaganie nerki…

I gdyby tego nie było dość,

wpadła mi do buta ość.!!!!”

Kasjer jednak nie zwraca uwagi na te desperackie krzyki,

więc Zenek jest z nerwów bliski paniki…

Oddalił się i krąży dookoła ,

mimo ,że go znajomy woła.

Przyjaciel do niego krzyczy:

„Ja Cię ostatni raz wożę,

pamiętaj, że chodzeniem pieszo Ci grożę!!!”

Usłyszawszy to Zenek pędzi przed siebie,

nagle myśli ,że jest już w niebie.

Potknął się o krawężnik biedaczek

i na piasku zrobił długi szlaczek.

Na ziemi leży i płacze ,

woła sam do siebie:

„Czy ja sobie kiedyś to wybaczę ?”

W pewnym momencie przerażony

popatrzył na swój but zakrwawiony…

Zdjął go w pośpiechu i tu nagle nic…

Będzie chyba nadal żyć…

Nic mu wszakże się nie stało,

choć strachu najadł się nie mało…

Kilka zadrapań i skaleczeń ,

potraktował to jako za swą raptowność karę,

chyba już kupi sobie wygodniejszą butów parę…

Drugim sprawcą zamieszania była wstążeczka mała,

która mu zawsze z bucika zwisała…

Do ziemi się przyczepiła i go wywróciła.

Będąc już w samochodzie Zenek pomyślał, że to był żart

niewiele wart.

Potem miseczkę żuru zjadł ,

a ponieważ był zmęczony w końcu na łóżko padł…

Pełnił nad nim dyżur kolega bliski,

który pseudonim miał „Śliski”

Zenkowi śniła się wypożyczalnia, sprzedaż ciężkich przedmiotów do aut ważenia

i tuzin leków do chorych leczenia…

I tak zakończył się ten dziwny dzień,

 Zenek nigdy nie zapomni historii tej!

 

 

                                                                                                        Nikola Sierczyńska kl VIa

Comments